Skoro jestem w stanie to napisać, to oznacza mniej więcej tyle, że kiedyś się urodziłem1. Miało to miejsce w Warszawie roku Pańskiego 1978. Dokładniej ujmując 16 dzień listopada. Czyli reasumując 16.11.1978. Dzieciństwo spędziłem w podwórkowym gronie sąsiadów, później szkoła podstawowa, szkoła średnia, rozpoczęte studia, praca zawodowa, ponownie rozpoczęte studia i tym razem z sukcesem zakończone. Jednak nauka i praca zawodowa to nie wszystko, a raczej to jest tylko tło, do tak zwanej głównej roli człowieka w współczesnym społeczeństwie. Roli jaką człowiek musi odgrywać w podstawowej komórce naszego współczesnego społeczeństwa zwanej dalej rodziną.. "Role w życiu się zmieniają" jak mawiał poeta. Na początku byłem obsadzony w roli dziecka. Nieszczęsna rola, która musi wykonywać wszystkie życzenia rodzica, tak zwanej roli nadrzędnej. Tak przynajmniej mi się zdawało jak byłem dzieckiem. Teraz gdy role się odmieniły i mi przypadła główna rola w domowym ognisku, rola męża i ojca, strażnika ogniska, widzę to, że i ta rola musi się podporządkowywać innym rólką. Chyba jednak rola ojca jest bardziej podporządkowana roli dziecka niż na odwrót. Ale myślę, że aby to zrozumieć trzeba zagrać wszystkie role: począwszy od niemej roli niemowlęcia, poprzez rozwrzeszczaną pierwszoplanową rolę dziecka, rolę nastolatka, młodego człowieka. Aż do roli dorosłego mężczyzny. Ojca, męża. No i może w końcu roli dziadka, pradziadka o ile budżet pozwoli na dalsze części. Moje życie przynajmniej te, posiada w swojej prostocie jeszcze część zwaną hobby, ale o tej części to traktuje ta strona...
Choć nie koniecznie, jeżeli byłbym wymyśloną osobą, tj. jeżeli byłbym na przykład jakimś internetowym ludzikiem, który został stworzony przez kogoś innego nazwijmy go stwórcą, to mógłbym narodzić się równie dobrze 13.01.2003 roku. A cała moja historia życia byłaby tylko jakąś zbieraniną impulsów elektromagnetycznych w mózgu jakiegoś kolesia, a ten kawałek tekstu byłby niczym innym jak ironia romantyczną i to podwójną